Szczerze mówiąc, najwięcej czasu zajęło mi zrywanie starych nalepek...a właściwie kleju po nich.
Dalej standard...matowanie, trochę szpachlowania w miejscach klejeń, szpachlówka natryskowa (20zł), podkład akrylowy 3 x 20zł
Lakier bazowy pakowany w profesjonalne puszki ( zupełnie inna jakość i ciśnienie, niż standardowe spraye) - 5 puszek x 32zł. Naklejki z allegro - coś koło 40 zł. Lakier bezbarwny Valspar z utwardzaczem- niecałe 0,5l - około 60zł. Taśma maskująca 16zł.
Czerwony metalic "cardinal red"(chyba z katalogu HD), stalowo niebieski z katalogu Skody.
Malowanie bazą profesjonalnymi puszkami - polecam, bo pracują na mniejszym ciśnieniu i nie podbijają kurzu w warunkach amatorskich. Klar z pistoletu podłączonego do butli z tlenem technicznym 180atm. ( koło 100zł) - nie dysponuję odpowiednio wydajnym kompresorem.
W sumie ok. 450zł wszystkie materiały i półtora tygodnia w garażu. Satysfakcja - bezcenna, a efekt chyba nie gorszy, niż robota lakiernika ( może ze 4 zacieki do spolerowania). Aha... żeby ktoś nie myślał, że to takie zupełnie proste - wcześniej już wymalowałem kilkanaście motocykli, więc błędy już mam przećwiczone
