Jestem tutaj nowym zawodnikiem wiec na poczatku chcialbym sie przywitac. pomykam po ulicach na niebieskiej CBR 125 rocznik 2002 . postaram sie potem wrzucic jakies fotki to sami zobaczycie jaki ze mnie farciarz zez mam taki motorek : )
pytanie dotyczy hamowania.
wymienialem klocki hamulcowe do tylniego hamulca ( po poprzednim wlascicielu ktory jezdzil na samym metalu)
tarcza jest troche zjechana przez to ale w sumie hamulec dziala jako tako.
w warsztacie zeby wymienic te klocki koles ( mechanik) wymontowal kolo zmienil klocki i zamontowal kolo z powrotem.
patrzac na naciecia z obu stron jest idealnie po 3 z kazdej strony wiec wszystko wskazuje na to ze kolo jest zamontowane poprawnie .
ale tak naprawde to zupelnie inny motor niz byl poprzednio.. i nie mam bladego pojecia o co biega
( chyba zapomnialem napisac na poczatku ze doswiadczenia z motorami to mam tyle co kot naplakal
od tej wymiany hamulec dziala jako tako ( chyba przed wymiana lepiej hamowal : ) jak nacisne troszke mocniej blokuje kolo a motor wpada w delikatny poslizg i sciaga tylne kolo w lewa strone ( cisnienie jest ok)
bylem jeszcze raz u mechanika popatrzyli pogdybali stwierdzili ze kolo jest ok i ze tylko klocki musza sie dotrzec.
chcialbym zapytac czy ktos mial takie jazdy z hamulcami przedemna i jak eventualnie zaradzic temu ?
ja wiem ze 125 to nie jest za szybki motorek i jak sie umie to sie hamuje oboma hamulcami i nie ma strachu.
ale ja bym wolal miec na 100% sprawny technicznie motorek a nie czekac az cos tam gdzies tam ..
na zakonczenie chcialbym tylko prosic o przymrozenie oka na pisownie i brak polskich znaczkow
serdecznie pozdrawiam
Mirek
