w marcu 19tego byl dzien ojca ponad 2 tys ludzi zebralo sie na piknik do parku obok droga do przelaotu wysmienita wybralem sie z kumplem polatac i zapomnialem ze tam sa ludzie cisnalem 210 rzecz jasna ze z tylu ludzi ktos musial zadzwonic na gwardie pojechalismy po reszte ekipy i tak latalismy do wieczora potem zaparkowalismy moto przed domem jednego z kumpli i pilismy piwo przyjechali zieloni(gwardzisci) spisali mi rejestracje i pojechali dzisiaj przyszedl mandat 90e do zaplaty za nieczytelna rejestracje (mialem wygieta) czy obowiazuje mnie zaplacenie skoro mnie nie zatrzymiali ani nie bylo mnie przy moto ? czy tak w polsce moga tak wlepic mandat bo jesli nie to udam glupa ( nawet udawac nie musze
) i nie zaplace. Prosze o sprostowanie


