Wpadlem sobie na taki pomysl zeby każdy opisał jak znalazł swoją bryke i pierwsze wrazenia z jazdy:)
Więc pozwolę sobię zacząć ;]
Historia jak ją znalazlem
Kupilem ją z Lubartowa od gościa który sprowadza moto z anglii. Zadzwonilem do niego z allegro i chcialem obejżeć cbr f3(mial 2, jedna z 96r[okrągły tyl]). Więć pojecalem z ojcem oglądamy oglądamy i tak mysle mysle sobie, kurcze zaniedbana troche ta honda.. i na dodatek stary tył ma :/ tak sobie stoje mysle mysle i nagle przyszlo mi do glowy ze jak do niego dzwonilem zapytal mnie w sprawie ktorej dzwonie. Więc zapytalem go czy ma jeszcze jakies. Odparl ze ma jedna nowsza ale i droższa troche.. Poszlismy obejżeć, hondzia juz czekala na dworze,ustawiona przodem ale troche od boku ze bylo widać prawie caly motorek. Gdy spojżałem od razu wiedzialem ze jest to moje przyszle moto
. Nie bylo opcji zeby byla inna:D. Poogladalem ja sobie z pol godziny i mowie ojcu(bylem z ojcem bo trzeba bylo na kogoś umowe spisac xD no i pojechać z kims
.Pierwsza jazda.
Zajechalismy do domu, wypchalismy hondzie z bagaznika, przykręciłem tlumik, odpalilem, usiadlem na niej pierwszy raz jak juz "byla moja" :] i bylem gotowy do jazdy
. Pyk jedyneczka i ruszam wyjezdzam na moja ulice, ktorka okolo 400m, na dodatek z trelinek. Wyjezdzam i jade sobie najpierw po woli potem szybciej, przede wszystkim bylem bardzo zdziwiony bo wydawalo mi sie ze bedzie czuc ta moc, a okazuje sie lagodniejsza choc nie slabsza od dt:], Na mojej ulicy wyciagnolem 80/h i wydawalo mi sie ze cos jest z nia nie tak.. chociaz nie krecilem jej na jedynce wiecej bo miałem we krwi 5-6tys tak jak w dt;). Po chwili jazdy w ta i spowrotem, patrze a tu nie ma wachy tyle co na dnie. Mówie do ojca zeby pojechal mi po benzyne(ja nie moge bo nie mam prawka) i kupil mi z 10l. Nie chcial jechac, mowi zebym ja jechal. Nie mialem kasku, zalozylem jakis szajski AGV juz wysluzony:]. No i jade, wyjechalem ze skrzyzowania i spokojnie jedzie motor chociaz juz wydawalo mi sie ze wiecej mu przekrecilem. Jednak wraz nei doszlo do tej magicznej 6 na obrotomierzu Następnego dnia umowilem sie z kolega na przejazdzke (ma horneta 900). W sumei i on też nie ma za dlugo bo kupil go z pol roku przedemna(czyli ma juz z rok od dzisiaj). Wyjechalem z mojej miescowosci, zaraz po zakrecie lycha, oczywiscie kontrolowana stopniowo:D. Dokrecilem moze ją do 8 tys i zmiana biegu(wiadomo na poczatku jest inna jazda). Potem sobie mysle co tam odkrece na jedynce więcej, wykozystalem ten pomysl podczas zawracania, gdy mielismy juz wracac w druga strone):] odkrecilem wskazowka poszla do 11 tys okolo. Pomyslalem sobie ja pier...le jak by mnie ktos ze sprocy wyjebal jade 5/h a tu nagle zaraz 100.. Czulem tez jak przod sie robil taki fajnie lekki, jak gdyby zaraz mial leciec na gumie:). Tego samego dnia, a nawet tej samej chwili wycisnalem do 160 moze 170 i dalej sie balem(nie wiem czemu), po prostu jakas taka blokada. Kolega mial tak samo nie mogl przekroczyc 150 bo cos mu nie pozwalalo:). Mialem tak przez kilka dni. Następnego dnia albo po 2 dniach mialem juz zarejestrowana bryke, no i smigamy tak sobie po okolicach glowie we 2 bo mam z nim dobry kontakt i mamy w miare takie same tempo, o ile można to na początku mowić o tempie ;P. Zdaza się nawet w miare czesto ze jezdzimy w 3 4, ale najczesciej we 2:). Oczywiscie te 160 przekroczylem juz dawno, teraz moglbym wycisnac i vmax chociaz nie jest mi to potrzebne do niczego a tym bardziej na drodze do okola ktorej jest tylko las..
Potem jeszcze w cbr musialem wymienic regulator napiecia ale to normalne bo to jest jedyna zecz ktora oryginalana sie psuje(tuningowe z zeberkami nie). I do tej pory latam moja bryka, no xD moze do tej to nie bo jest snieg, ale staram sie wykozystywac kazdy cieply dzien i cieszyc sie jazda.
Mam zrobionych dopiero kilka zdjęć głównie na podwórku bo podczas jazdy zadko kiedy sie zatrzymuje, co najwyzej to pod drzewko albo cos:). Ale zapodam te co mam, na wiosne powzucam wiele innych *).






no i to chyba tyle





musialem wymienic regulator 